Ten puchar ligi to była porażka !!! Totalna!! Rozegraliśmy chyba ze 14 meczów, dostaliśmy się do finału i okzuje się że nagrodą jest "ino" PUCHAR. Każdy z nas wydał kupę kasy na te rozgrywki i Zarząd mógł powiedzieć kto ten puchar ma wziąść. Może co tydzień każdy będzie miał go w domu, a może go sprzedać i podzielić się kasą. Ale nie - dyskwalifikacja, bez pytania nas o powody, bez jakiegolwiek obiektywnego podejścia. Dyktatura. Wy....bali nas, taka jest prawda, teraz zarząd mówi, że sama nazwa wskazuje,że walczymy o "PUCHAR" LIGI, a po primo puchar ligi nie rozgrywa się w grupach (co dla każdego jest niezrozumiałe) ale parami, z których słabsza odpada. I co oznaczało rozgrywanie większej ilości meczów i tym samym coraz więcej kasy trzeba było na to przeznaczać.
Po Secundo - na walnym,na postanowienia których tak bardzo się opiera Zarząd, było ustalone: Za Puchar Ligi nagrody otrzymują zespoły 1-4: pucharki zespoły 1-3 kasę.
Po tertio: Po kiego grzyba robić z pucharówki, turnieju grupowego, gdzie każdy gra z każdym. JAKI TO PUCHAR ?
Toż to podróba ligi - jak każdy z każdy gra.
Po następne: Czy Sąd koleżeński zdecydował o ostatecznych decyzjach w sprawie Pucharu Ligi, czy tylko "Zarząd" w przypływie bezsilności.
I po ostatnie: Wali nas ten puchar, bo jak jest nas sześciu to kto go ma wziąść, mamy się powadzić, albo co tydzień wymieniać ????? Lepiej byłoby dać każdemu jakiś dyplom lub medal, a zwycięzkiej drużynie symboliczny puchar i resztę kasy rozdzielić, i każdy będzie miał pamiątkę. Nawet jakbyśmy rozegrali ten finał do końca,to obojętniee, która drużyna by wygrała, to co ?: każdy zawodnik weźmie sobie tn puchar na tydzień i zmiana ???? Już tyle napisałem, ale brak mi słów na dalszą dyskusję o tym ABSURDZIE !!!!!
Grzegorz Myhal - Błękitna Planeta Rozbark
